3Poczem przywiodę cały lud do ciebie, albowiem mąż, którego poszukujesz, znaczy tyle jak gdyby wszyscy do ciebie wrócili; w ten sposób uspokoi się lud cały.
8Rzekł mianowicie Chuszaj: Ty znasz ojca twojego i ludzi jego, jacy to rycerze i jak rozgoryczonego ducha - niby niedźwiedzica na polu, młodych pozbawiona; nadto jest ojciec twój mężem boju, nie wypoczywa on nocą z ludźmi.
9Niewątpliwie kryje się on teraz w jakiejś jaskini, albo w jakiembądź innem miejscu. Jeżeliby się na początku porażka zdarzyła, wtedy powiedziałby każdy, któryby o tem zasłyszał: Poniósł klęskę lud, który idzie z Absalomem.
10A wtedy musiałby i najdzielniejszy, mający serce lwa, struchleć, wie bowiem cały Izrael, że ojciec twój jest mężem rycerskim, a dzielnymi również ci, którzy mu towarzyszą.
11Radziłbym raczej, aby zgromadzono przy tobie wszystkich Izraelitów od Dan do Beer-Szeba w takiem mnóstwie, jako piasek nad brzegiem morza, i abyś osobiście do walki wyruszył.
12Jeśli go wtedy przypadniemy w jakiemkolwiek miejscu, gdzie go spotkamy, rzuciwszy się na niego tak jak spada rosa na ziemię, nie pozostanie mu nikt ze wszystkich ludzi, którzy mu towarzyszą.
13Jeżeliby się zaś cofnął do jakiego miasta, wtedy zniesie cały Izrael powrozy pod to miasto, a ściągniemy je do fosy, tak że nie zostanie zeń ani złomku kamienia.
14Zawołali wtedy Absalom i wszyscy mężowie Izraela: Rada Chuszaja Arkijczyka lepsza niż rada Achitofela! Zrządził zaś Wiekuisty, aby zniweczyć radę Achitofela korzystną, aby sprowadził Wiekuisty nieszczęście na Absaloma.
15Poczem opowiedział Chuszaj Cadokowi i Abjatarowi, kapłanom: Taką a taką radę podał Achitofel Absalomowi i starszyźnie Izraela, taką a taką jednak radę podałem ja.
16Otóż teraz poszlijcie najśpieszniej a dajcie znać Dawidowi w tych słowach: Nie zatrzymaj się dzisiejszej nocy przy brodach w stepie, staraj się raczej przeprawić, aby nie starty został król wraz z całym ludem, który mu towarzyszy.
17Jonatan zaś i Achimaac wystawali u źródła Rogel, dokąd chodziła służąca, by im wiadomości przynosić; poczem szli za każdym razem i oznajmiali to królowi Dawidowi - nie mogli się bowiem pokazywać i przybywać do miasta.
18Pewnego razu jednak ujrzał ich jakiś chłopiec i zawiadomił o tem Absaloma. Pobiegli tedy oni dwaj pośpiesznie dalej aż dotarli do domu niejakiego męża w Bachurym, mającego studnię na podwórzu swojem, i do tej się spuścili.
20Gdy tedy ludzie Absaloma do onej kobiety do domu przybyli i zapytali: Gdzież Achimaac i Jonatan? odpowiedziała im kobieta: Poszli sobie dalej przez prądnik wody! Szukali tedy, a gdy ich nie znaleźli, powrócili do Jerozolimy.
21Zaledwie odeszli wydobyli się tamci ze studni, poszli dalej i przynieśli królowi Dawidowi wiadomość. Rzekli mianowicie do Dawida: Wyruszcie, przeprawcie się czemprędzej przez wodę, tak bowiem poradził względem was Achitofel!
22Wyruszył tedy Dawid i cały lud, który mu towarzyszył, i przeprawił się przez Jordan. Do brzasku rannego nie brakowało nikogo, aż do ostatniego, któryby się nie był przeprawił przez Jordan.
23Gdy jednak ujrzał Achitofel, że rada jego wykonaną nie została, osiodłał osła i powstał i wrócił do domu, do miasta swego; tam urządził dom swój i obwiesił się. Po śmierci pochowano go w grobie ojca jego.
25Miasto Joaba ustanowił był Absalom Amasę wodzem wojsk; Amasa był synem męża imieniem Itra izraelski, a miał on stosunek z Abigailą, córką Nachasza, siostrą Ceruji, matki Joaba.
27Gdy jednak Dawid do Machnaim przybył nawieźli byli Szobi, syn Nachasza, z Rabbat Amonitów, Machir, syn Amiela, z Lodebar i Gileadita Barzylai z Rogelim
29I miodu i śmietanki, owiec i serów krowich, i podali to Dawidowi i ludowi, który mu towarzyszył dla posilenia się; rzekli bowiem: Lud ten głodny jest i znużony i spragniony na puszczy.